Ratuj konie!

Konie, foki, inne zwierzęta

czwartek, 3 czerwca 2010

Ponieważ chcę startować już z dalszymi rozdziałami dodam w tej chwili 2. Proszę o komentowanie. Miłe rzecz jasna :)

Rozdział 2

Słodkawa woń coraz bardziej się nasilała. Jane czekała aż coś się zdarzy. W tym momencie usłyszała głuchy świst i poczuła czyjeś zęby na karku. Odruchowo odsunęła się ale nikogo nie zobaczyła. Rana na jej szyi trochę piekła. Już ja się z tobą rozprawię –pomyślała. Wpatrzyła się w pusty punkt bo czuła że ktoś tam stoi. Nagle ni stąd ni zowąd krzyknęła BÓL! Pojawiła się krępa kobieca postać o jaskrawo - rudych włosach. Wampirzyca zaczęła zwijać się z bólu. Jane z ciekawości zaprzestała tortur. Kobieta ostatkiem sił wstała i uderzyła ją, aż ta się przewróciła.Kiedy Jane wstała czrnowłosa znowu zaatakowała i po raz drugi ugryzła ją w szyję. Jane nie wytrzymała BÓL! BÓL! BÓL! -krzyczała jak opętana. Widać było jak wampirzyca się męczy,była bliska śmierci kiedy Jane wreszcie przestała. Postanowiła wziąść wampirzycę do zamku, może Aro zrobi z nią coś gorszego lub poprosi o pomoc Aleca. Po chwili zastanowienia wzięła ją za kark. Wlokła wampirzycę przez 15 minut, dopóki nie zobaczyła bram okropnego zamczyska. Już widziała Felixa więc krzyknęła:

-Hej Felix mam tu jakieś ziółko!

-Ech, myślałem że niesiesz mi jakiegoś soczystego turystę – a tu wampir.

-Aż taka miła nie jestem – odparła – wdała się ze mną w bójkę. I jeszcze bezkarnie przebywała na naszym terytorium – szyderczo się uśmiechnęła.

-Będzie miała niezłe tortury, chyba że ma dar, wtedy Aro pewnie będzie ją chciał zatrzymać.

-Bardzo możliwe, że ma dar ale i tak należy jej się jakaś kara – Jane zamyśliła się. - Może 4 miesiące głodówki? - powiedziała z wyglądu 14 – letnia dziewczyna.

-Ty to masz pomysły – odparł Felix po chwili.

-Jak zawsze wspaniałe – jego oczom ukazały się dwa rządki równiusieńkich białych zębów w wykrzywionym uśmiechu.


Cursors


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz